Samoopalacze – opalanie bez promieni

red haired woman in flowerly scenery


Latem tradycyjnie lekarze biją na alarm i przestrzegają przed nadmiernym opalaniem, które znacznie zwiększa możliwość zachorowania na raka skóry. Miło przy tym wiedzieć, że istnieje bezpieczny sposób na uzyskanie pożądanej opalenizny bez czerniaka, a są to samoopalacze. Te balsamy mogą stworzyć złocistą opaleniznę bez wystawiania się na szkodliwe promieniowanie, które przecież powoduje również szybsze pojawianie się zmarszczek. Używanie samoopalaczy nie jest jednak tak proste jak mogłoby się wydawać. w celu uzyskania pożądanego efektu przeczytaj nasz krótki przewodnik.

Pozbądź się starego naskórka

Pierwszą rzeczą, którą należy zrobić to złuszczenie skóry w celu przygotowania jej na wchłonięcie samoopalacza. Możesz to zrobić za pomocą szorstkiej gąbki (przy okazji świetnie poprawisz krążenie i skóra będzie ładniej wyglądać). Wykonuj gąbką małe koliste ruchy, żeby usunąć wszystkie martwe komórki w miejscach, na które chcesz położyć samoopalacz. Jest to szczególnie ważne w miejscach takich jak kolana, kostki czy łokcie, gdzie skóra jest grubsza. Pamiętaj żeby nie używać preparatów do peelingu zawierających olejki czy tłusty krem, które pozostawiają na skórze tłustą warstwę, a ta z kolei uniemożliwi dobre wchłonięcie samoopalacza.

Jak nakładać samoopalacz?

Po złuszczeniu, opłukaniu i wysuszeniu skóry możesz przystąpić do nakładania samoopalacza. Najczęściej występują one w formie balsamu czy mleczka https://pl.wikipedia.org/wiki/Mezoterapia. Należy po prostu nałożyć niewielką ilość kosmetyku na dłoń i rozsmarować krem na skórze. Najważniejsze to nie nakładać zbyt dużo kremu – tylko tyle ile dobrze wsiąknie w skórę. W przypadku kolan, kostek i łokci nakładaj mniej preparatu – skóra w tych miejscach może szybciej wchłonąć krem, co potem da niejednolity wygląd. Pamiętaj również o nałożeniu kremu na stopy i ręce, żeby całe ciało wyglądało na opalone. Przed założeniem ubrań odczekaj aż kosmetyk dobrze wsiąknie. Żeby uniknąć pomarańczowych dłoni pamiętaj o dokładnym ich umyciu mydłem i letnią wodą zaraz po nałożeniu samoopalacza.

Samoopalacze do twarzy

Wiele osób obawia się używania samoopalaczy na twarzy, bojąc się, że dadzą nienaturalny wygląd. Dobrą sztuczką jest dodanie odrobiny samoopalacza codziennie do Twojego kremu do twarzy (pod warunkiem, że nie zawiera substancji zapobiegających starzeniu jak retinol, dodatkowych witamin, itp). Osłabia to ogólny efekt i tworzy naturalny wygląd. Możesz też skupić się tylko na miejscach, które mocniej się opalają – czubek nosa, czoło i policzki. Jeśli nadal się wahasz, można też skorzystać z brązujących pudrów – w razie niezadowolenia z wyglądu można je od razu wytrzeć.

Rate this post